Gdy równowagi brak.


Wstajesz rano bez sił? Nic Ci się nie chce i do tego boli głowa, ciało zamulone a cera wyje o ratunek? Brzuch wydaje się być również zamulony, a mięśnie bolą, swędzą, wiercą??? Na biurku piętrzą się papiery, a kalendarz skleił się w uścisku karteczek samoprzylepnych z zadaniami???
Potrzebuję SPA, albo jakiegoś suplementu, albo tygodnia urlopu, myślisz…

Zaraz zaraz, ZANIM zaczniesz szukać rozwiązań na zewnątrz, zastanów się…

Jaka jest Twoja średnia godzin snu z minionego tygodnia?

Ile szklanek wody dziś wypiłaś/eś?

Kiedy ostatnio trenowałaś (cokolwiek, jogę, taniec, crossfit, jazdę konną)?

Kiedy miałaś/eś dzień wolny zupełnie, taki, że nie musiałaś patrzeć na zegarek?

Kiedy ostatnio sam/a coś ugotowałaś /eś i niespiesznie zjadłaś/eś z osobami, które kochasz?

Czy raz na jakiś czas oczyszczasz ciało i umysł zmieniając dietę i codzienne nawyki chociaż na kilka dni?

Czy myślałaś/eś dziś „nie chcę”, „nie lubię”, „nienawidzę”? (spokojnie, wszyscy czasem tak robimy!)

ZANIM wydasz pieniądze i poświęcisz czas, którego prawdopodobnie masz mało, daj sobie tydzień i w ciągu tego czasu zastosuj się do maksymalnie wielu kroków do równowagi. Jeśli po tym czasie chmury znad Twej głowy nie rozwieją się lub choć trochę się nie „przejaśni”,  działaj w sposób celowy: lekarz, dietetyk, suplement, spa, urlop, masaż, etc. Ale najpierw sprawdź, jak działają mechanizmy samoregulujące organizmu!!! To działa cuda!!!

SEN

Poza ilością przesypianych godzin –  badacze snu rekomendują 7-9 godzin snu dla dorosłego człowieka, ważna jest jakość tego snu. Najlepiej iść do łóżka jeszcze przed północą, a w czasie odzyskiwania równowagi, nawet kilkakrotnie super-wcześnie, np. o 21:00. Sen reguluje pracę naszego mózgu, pozwala organom i komórkom regenerować się i dostarcza nam niezbędnej serotoniny, dzięki której jesteśmy spokojniejsi i przychylniej patrzymy na życie.

WODA

pewnie wiesz, że należy pić od 1,5-2,5 l wody dziennie. Nie lubisz??? Cóż, mam złą wiadomość. Nawodnienie organizmu wpływa na wszystko: od tempa przekazywania impulsów nerwowych w mózgu, po pracę mięśni, kondycję naszego kręgosłupa i stawów, układ trawienny, odporność, cerę i jeszcze milion spraw. Moja znajoma – dietetyk mawia „kto nie pije, nie wynosi śmieci”

RUCH

O tym, dlaczego i jak się ruszać piszę w tekście o slow-fitness

CISZA I WŁASNE TEMPO

Zachęcam Was do celebrowania godzin/dni w ciszy i skupieniu. To czas na to by wszystkie wrażenia w naszym umyśle osiadły, zintegrowały się, by mogły z nich kiełkować nowe pomysły i impulsy. To higiena psychiczna! 

MIŁOŚĆ

Najpiękniej jest się dzielić z innymi tym, co my mamy najlepsze. To poza dobrem, które transmitujemy na zewnątrz, „karmi” też nasze wnętrze. Spowodować uśmiech, dzielić z kimś bliskim chwile, choćby te najbardziej codzienne i zwykłe. 

Zanim więc rozpędzisz się do kolejnego działania, sprawdź, czy Twoja „baza” jest zadbana. Mnie wielokrotnie „dostrojenie” tych kilku podstawowych i prostych aspektów życia, robiło niesamowity porządek wewnątrz i w działaniu. A jeśli wewnątrz nas jest jasno i przejrzyście, nasz kontakt ze światem będzie taki sam- jasny i klarowny, będzie dobrą wymianą. Powrót do wewnętrznego i fizycznego balansu to pozornie „krok wstecz” bo nie zajmujemy się wówczas naszym działaniem czy nadrabianiem zaległości, ale gwarantuję Wam, że to praktyki niezbędne do życia w harmonii i poczuciu szczęścia! 

Burak w dobrym towarzystwie

▪️pieczony burak ~30 min w 180st w termoobiegu, pokrojony w kostkę

▪️szklanka gotowanej w słonej wodzie cieciorki

▪️dojrzałe mango pokrojone w kostkę

▪️zielony ogórek pokrojony w kostkę

▪️prażone aż do odpadnięcia skórki (na patelni) orzechy laskowe

▪️drobno posiekana natka pietruszki

▪️olej z pestek dynii

Można podać z burakiem, cieciorką i orzechami na ciepło lub całość na zimno. Świetnie nadaje się na wynos. Bardzo smacznego : ) 

Jesienne energizery

​​


Jesień to chyba najbardziej skomplikowana pora roku, pełna sprzeczności i godna uwagi, by przygotować się do niej tak, by była czasem pozytywnym i pełnym energii. Z jednej strony, po lecie, baterie mamy naładowane i właśnie teraz, jesienią często ruszamy do nowych projektów i wyzwań, z drugiej, jest coraz zimniej i zaczyna brakować słońca. Często jesienią mam odczucie, że ciało nie nadąrza za głową! Dlatego w tym czasie warto jeszcze bardziej dbać o siebie i dostarczać sobie dużo pozytywnych wrażeń. Chciałabym podzielić się z Wami kilkoma sprawdzonymi metodami na dodanie jesiennej porze smaczków i światła, które pozwolą cieszyć się z tej pory roku:

RUCH

Ode mnie prawie zawsze usłyszycie, że polecam Wam trening. Normalne! Ale jesienią jeszcze bardziej. Ruch nadrobi brak słońca i pomoże wyprodukować niezbędne do życia z uśmiechem endorfiny.

No i mimo, że chłodniej, nie zapomnijcie o rowerze. Jeszcze można trochę pośmigać do zimy!

OGIEŃ i ŚWIATŁO

To moje jesienne fetysze. Świeczki i kominek. Bez nich nie wyobrażam sobie jesiennych popołudni i wieczorów. Jeśli nie macie kominka, zawsze można zastąpić go super łatwym w obsłudze biokominkiem lub właśnie ogniem świec- moja ukochana marka to polski GLYK. Ich zapachy są w stanie podkręcić nastrój i dopełnić idealnie ukochane wnętrza.

PASJA

Oddaj się jej w pełni, zamiast myśleć, że siąpi i jest ciemno. Uważam, że jesienią i zimą warto mieć dużo planów i inspiracji i realizować je, bo po tych ciemno-zimnych porach roku przyjdzie słońce i ciepło a z nimi czas na zwolnienie tempa i spędzanie dni na zewnątrz i w bardziej leniwym rytmie. Teraz jest czas na rożnego rodzaju zajęcia, uczenie się nowych rzeczy, czytanie i oglądanie. Do dzieła !

SUCHA SZCZOTKA

By dać kopniaka ciału i dodać mu energii. Masaż całego ciała to tylko 10 minut dziennie a efekty wizualne i energia nie do przecenienia. Spróbujcie! Szczotki używamy na sucho, zawsze masując w kierunku do centrum ciała lub do najbliższych węzłów chłonnych (zarządzanie limfą). Wasza skóra Was pokocha, obiecuję!

SAUNA

Cud na jesień, by wygrzać i poruszyć ciało. A w parze z suchą szczotką to już torpeda (szczotka przed). Polecam Wam bardzo moją ulubioną saunę infrared, której można używać dość często i poza tym, że wygrzewa i oczyszcza, pomaga stawom obolałym od wilgoci, co w naszym klimacie jest częstą przypadłością nawet bardzo młodych i zdrowych osób.

DIETA

Ciepłe i lokalne – taka jest moja definicja jesiennej kuchni. Zupy, napary, zapiekanki. Buraki, gruszki, dynie i jarmuż. Inspiracje znajdziecie na dobrych blogach kulinarnych i niedługo rownież kilka smaczków u mnie na wdech / wydech.

NOWY SEZON W MODZIE

Nie wiem jak wy, ale ja od końca sierpnia zaczynam zawsze marzyć już o swetrach, szalach i wysokich butach. Uwielbiam to! Jesienią ubieramy się bardziej, więc jest więcej zabawy i przyjemności. Zobaczcie nowości ulubionych projektantów i zainspirujcie się na blog.fu-ku.pl

Pięknej jesieni Kochani!!!

Jesienne czyszczenie szafy. 


Magazynowanie rzeczy to ślepa uliczka! Stosy nieużywanych ubrań, butów i dodatków obciążają nas, przytłaczają i niejednokrotnie powodują poczucie winy i niechęć do patrzenia w ich stronę. A nie musi tak być. Czas na jesienne porządki w szafie! Lepiej najpierw pozbyć się nadmiaru rzeczy, a później pracować nad celniejszymi wyborami 🙂 Jesteście na to gotowe?
Zawsze uważałam, że rzeczy powinny być w ciągłym obiegu i użyciu, bo niejednokrotnie coś, co tobie zalega w szafie, może być właśnie tym, czego (w twoim otoczeniu) szuka ktoś inny. Ubrania i dodatki zyskają dzięki temu drugie życie! Wymiana, sprzedaż w dobrej cenie czy zwyczajne odstąpienie są miłym gestem, a poza tym dają ci wolną przestrzeń w szafie i satysfakcję z rozważnego jej budowania.
Aby nie zgubić się w jesiennej selekcji i nie popełnić błędów lub (co gorsza!) nie zaniechać tej pięknej akcji, warto postępować według sprawdzonych zasad. Dlatego rzućcie okiem na mój przewodnik po świadomym zarządzaniu własną szafą.

1. Jesienne porządki w szafie: klasyka, jeśli jest dobrej jakości, zawsze się obroni.

W szafie osoby, która zna swój gust i styl, baza jest zawsze najważniejsza. Dlatego powinna być najbardziej zadbana, a także konsekwentnie odświeżana. Zazwyczaj jest to kilkanaście rzeczy, które dobrze się ze sobą komponują, w pasujących do siebie kolorach.

Ja na przykład kocham czerń i pudrowy róż oraz beż w odcieniu nude (cielistym). Ty na pewno też masz swoje ulubione barwy, które są twoimi klasykami (i nie musi być to czarny, biały czy szary!)

Zestaw podstawowy, dopasowany do mojego stylu życia, to:

UBRANIA

Kilka sukienek w podstawowych kolorach plus jedna / dwie bardziej szalone (sezonowe)

Płaszcz jesienny

Płaszcz zimowy

Kurtka zimowa

Kurtka wiosenna, np. bomberka lub żakiet

Dżinsy

Czarne rurki

Jedna / dwie spódnice

Kilka swetrów dobrej jakości, w tym jeden długi rozpinany, który może też służyć jako płaszcz

Kilka body / wygodnych bluzek

OBUWIE

Sandały

Sandały na obcasie

Baleriny

Czółenka na obcasie

Buty sportowe

Kalosze

Botki zimowe na obcasie

Ciepłe buty z futerkiem typu emu

AKCESORIA

Dwie / trzy idealne torebki: mała „wyjściowa”, średnia „codzienna” i / lub duża „shopperka”

Kilka szali z wełny i dużych apaszek: dodatki są sezonowe, jak najbardziej kolorowe

Zestaw idealnie dobranych do sukienek rajstop (dla mnie im bardziej szalone, tym lepiej!)

Plus, z uwagi na to co robię zawodowo, ubrania funkcjonalne do treningów.

2. Rzeczom „za….” mówimy „pa!”

Nie przetrzymuj za małych ubrań, które czekają na „nową ty”, za dużych też nie! Ani zniszczonych, których i tak już nie założysz, tych niewygodnych również! Ubrania oprócz tego, że wyglądają, mają nam służyć! Dlatego wszystkich powyższych i tych rzeczy, które już cię wcale nie cieszą, też bym się pozbyła… Lepiej mieć mniej rzeczy, ale bliższych lub zgodnych z ideałem! I takich, których nie zechcesz z siebie zdjąć. Jesienne porządki w szafie to czas szczerości z samą sobą 😉

3. Nie ubrałaś czegoś przez cały sezon? Czas się pożegnać

Jeśli masz do danej rzeczy sentyment, ale nie nosisz jej, zrób sobie w niej piękne zdjęcie. A potem podaruj ją (rzecz, nie fotografie) przyjaciółce, do której pasuje. Wtedy rozstanie nie będzie tak bolesne 😉 Inny sposób to sprzedanie rzeczy z myślą kupienia czegoś bardziej w twoim stylu za odzyskane pieniądze. Nie ma sensu łudzić się, że skoro czegoś nie nosisz, to nagle chemia wróci… No chyba, że to klasyk i po prostu chwilę od siebie odpoczywacie 😉

4. Lepiej naprawić / przerobić, niż wyrzucić. Jesienne porządki w szafie to nie rewolucja

Uwielbiam używać rzeczy „do końca”, czyli do momentu, kiedy już dłużej się nie da. Naprawiam buty, „golę” zmechacenia na ubraniach, reperuję i nierzadko też przerabiam ubrania. Np. czerwona sukienka za kolano po sezonie, w którym była modna ta długość, stała się piękną klasyczną czerwoną sukienką mini. W ten sposób jest w mojej szafie od 4 lat! Dzięki tej metodzie nie tylko dłużej cieszę się ze swoich ulubionych rzeczy, ale przede wszystkim eksploatuję je maksymalnie.

5. Dodatki i smaczki sezonu, a nie cała szafa sezonu. Jesienne porządki w szafie
Otwierając jesienne wydania modowych czasopism na pewno myślicie, że czas wyrzucić wszystko i zacząć od nowa! Jeśli tak masz, wróć do 1 punktu mojego poradnika. Co do mody sezonowej, uważam, że warto inwestować w trendy rzeczy, ale w 100% zgodnych z Twoim stylem. Stawiam też na dodatki, bo to właśnie w nich jest cała przyjemność zabawy modą.

Dziewczyny! Jesień to najlepsza pora na sprzątanie w naszym modowym dobytku. Zmiana sezonu i pogody dobrze nastraja do przeglądu szafy i swojego stylu. Miło zacząć ją z porządkami i zrobieniem miejsca na nowe rzeczy, dlatego zachęcam was do szczerej selekcji i puszczenia w ruch tego, co nie jest Wam już potrzebne! Mam nadzieję, że moje porady się was do tego zainspirują!
(Tekst powstał dla blog.fu-ku.pl redakcja: Kasia Kwiecień ) 

Trening funkcjonalny dla tancerzy – intensywny warsztat, 12 listopada 2017, 18:00-21:00

 Trening funkcjonalny dla tancerzy by wdech / wydech studio to autorski program ćwiczeń będących połączeniem treningu siłowego, treningu tanecznego, treningu mięśni postawy i mięśni głębokich- pilates oraz rozciągania- stretching i joga.

Warsztat jest dedykowany tancerzom, instruktorom, aktorom i osobom, które w swojej pracy wykorzystują ruch. Celem zajęć jest praktyczna nauka ćwiczeń, przygotowanych specjalnie, aby:

– wzmocnić ciało i jego integrację ruchową,

– poprawić jakość ruchu,

– wzmocnić mięśnie centrum i poprawić ich współpracę z mięśniami obwodowymi

– rozciągnąć strategiczne dla „ruchowców’ mięśnie.
Trening ma na celu wsparcie codziennego treningu celowego (taniec, sport, etc) poprzez poprawianie techniki ruchu, a także budowanie siły i płynności nawet w wysiłkowych formach ruchu – co pomaga zapobiegać kontuzjom
Uczestnicy warsztatu przećwiczą na sobie pakiet wybranych ćwiczeń, które będą mogli włączyć w stały program treningowy dla siebie lub swoich podopiecznych.
Program warsztatu zawiera trzy moduły:

BALANS (1h)

SIŁA (1h)

ELASTYCZNOŚĆ (1h)

W każdym z modułów uczestnicy spotkają ćwiczenia separacyjne, dedykowane poszczególnym partiom mięśni, jak i ćwiczenia integrujące całe ciało w daną jakość ruchu.
Autorka i prowadząca warsztat: Agata Makowska – trenerka metody pilates, Port de Bras, tancerka flamenco i (dawniej) baletu klasycznego, choreografka. Właścicielka wdech / wydech pilates studio oraz wdech / wydech body&mind studio a także szkoły flamenco STUDIO SUENOS. Od ponad 10 lat pedagog tańca, współpracowała jako trener m.in. z Operą Wrocławską, Operetką Dolnośląską, Teatrem Pieśń Kozła.
Cena: 100 PLN / 3 h warsztatu; dla klientów wdech / wydech studio i STUDIO SUENOS 20 % zniżki.

Jest 10 miejsc na warsztat, o kwalifikacji decyduje kolejność zgłoszeń. Ewentualne kontuzje czy urazy, proszę zgłaszać przy zapisie na warsztat.
Zapisy i pytania: wdech / wydech studio 501 76 56 36, wdechwydechstudio@gmail.com

zapisy trwają do 5. listopada 2017, przy zapisie obowiązuje wpłata zaliczki w kwocie połowy wartości warsztatu.
Warsztat odbędzie się w naszym wdech / wydech studio pilates, ul. Jastrzębia 18, Wrocław.
http://www.wdech-wydech.pl

Pierwszy…

wdech / wydech blog narodził się z potrzeby inspiracji, kontaktu, dokończenia niedokończonych rozmów i wymiany doświadczeń. Chciałabym by najpełniej oddał klimat miejsca, które tworzę od kilku lat we Wrocławiu – studia pilates wdech / wydech, a także je dopełnił…

Jako trenerka, tancerka i mama, żyję tym, co robię, dzieląc się swoją pasją, umiejętnościami i energią. Na codzień i w biznesie bardzo bliskie są mi idee slow life, minimalizmu i ekologia rozumiana jako całość myślenia o życiu i sieciach powiązań pomiędzy człowiekiem i kosmosem. Jestem wegetarianką i prowadzę slow-dom. Sama rownież wciąż trenuję i rozwijam się w zakresie obu moich życiowych miłości: flamenco i pilates. 

Agata Makowska

Slow fitness – idea, która zmienia życie

IMG-7231
fot. Linda Parys Photography

 

Nie dajcie się zmylić, to wcale nie będzie tekst o ćwiczeniach w wolnym tempie … Ani o takich treningach co nic nie dają, poza posiadaniem ich w kalendarzu dla spokoju sumienia…

 

Chciałabym tu zarysować Wam takie podejście do trenowania i podejmowania aktywności ruchowej, które pomoże Wam raz na zawsze ułożyć ruch i cele z nim związane we właściwym punkcie Waszego planu tygodnia, planu na siebie i planu na podejmowaną aktywność!

Idea slow fitness mówi o takim podejściu do treningów, planu treningowego i swojego ciała, które pozwala nam realizować NASZE cele, w NASZYM tempie i na NASZYCH warunkach. Zresztą tylko taki plan (u osób nie zajmujących się ruchem profesjonalnie) działa dłużej niż noworoczny lub przedwakacyjny kilkudniowy lub kilkutygodniowy zryw…

Nasze ciało towarzyszy nam przez całe życie, więc powinniśmy zajmować się nim cały czas, a nie tylko dwa miesiące w roku. Myślę , że same / sami powinnyśmy / niśmy też wyznaczać sobie cielesne standardy estetyczne. To niełatwe, owszem, ale o ile szczęśliwszy jest człowiek, gdy może o sobie pomyśleć, że jest ok, ładna/ładny, sprawna/sprawny i zadowolona/zadowolony z siebie!!!

Więc pierwsze założenia slow-fitness już poznaliście:

+trenowanie / ruch jako czynność codzienna = naturalna i regularna, jak nakładanie rano kremu na twarz – wszyscy to robimy!
+tempo i intensywność dobrane do indywidualnych potrzeb, celów i możliwości
+trenowanie dla zdrowia i lubienia siebie

Dodatkowo pamiętajmy, że ruch wpływa też na nasz umysł, więc daje dodatkowy benefit w postaci odświeżonego umysłu, dostymulowanch ośrodków przyjemności w mózgu i budowania pozytywnego wizerunku siebie – jako osoby sprawnej, sprawczej, ładnej.

By nieco się wgłębić w temat, powinniśmy pomyśleć o dwóch mechanizmach: motywacji i biofeedbacku…

Zacznijmy od pytania: czy i dlaczego chcemy ćwiczyć? World Health Organization – WHO – zaleca dorosłej osobie minimum 150 minut ruchu tygodniowo, jako gwarancję utrzymania ciała w podstawowej sprawności. Ale na szczęście wiele osób chce więcej, chce być silnymi, szczupłymi, mieć zdrowe plecy, sylwetkę, która olśniewa innych i odmładza ich samych, są też tacy, którzy chcą mieć 150 kg wagi i same mięśnie – też!!! Wiele osób również nie chce ćwiczyć, ale musi, bo ich ciało zmusza ich do tego – bóle pleców, migreny, choroby krążenia, bezsenność, niewydolny układ pokarmowy, zaburzenia nerwicowe i wiele, wiele innych sygnałów somatycznych, przez które nasze ciała mówią mam, że musimy coś zmienić. Tak naprawdę motywacji do ruchu jest wiele, ale warto, by każdy z nas znał swoją, bo dzięki niej łatwiej nam wyznaczyć realne dla siebie cele treningowe. Motywacje rosną też z nami i niejednokrotnie osoby, które zaczynały od motywacji „Muszę, bo…”, docierają w trenowaniu do „Chcę osiągnąć…” lub „Nie wyobrażam sobie życia bez…”. Ale na początek pierwsza motywacja – jej określenie pokazuje nam pierwsze cele, np.: „ćwiczę, by wstawać bez bólu pleców”, „ćwiczę, by zasypiać bez konieczności brania tabletki na sen”, „ćwiczę, by zejść z wagi do …kg”.

Dobrze określona motywacja i cele są też naszym kołem ratunkowym, gdy za nic w świecie nie chcę się nam ruszyć na trening. Wówczas warto przypomnieć sobie, po co to robię i zobaczyć teraźniejszy wybór o podjęciu treningu, jako część całego planu, a nie przyjemność i chcenie teraz.

Biofeedback jest kolejnym niezwykle ważnym w trenowaniu elementem. To jest wszystko to, co dzieje się w chemii naszego ciała i w naszym umyśle w trakcie i po treningu – od uczucia spełnienia, satysfakcji, zastrzyku endorfin, odczuciu dawania rady, podniesienia poziomu metabolizmu, po zmęczenie i wyczerpanie. Jakość biofeedbacku będzie modyfikowała naszą motywację – pozytywny biofeedback wzmocni naszą determinację do realizacji celów i stawiania sobie nowych, a negatywny może zrujnować każdy doskonały plan. O ile nie jesteśmy zawodowymi sportowcami, lub nie chcemy nimi zostać, dla dobra naszego ćwiczenia i harmonijności tej ścieżki, lepiej, jeśli będziemy trzymać się dodatniego biofeedbacku. I tu uwaga – nie mylmy go z prostym uczuciem przyjemności po, jak po zjedzeniu tortu bezowego!!! Pamiętajcie, że niejednokrotnie satysfakcję daje nam „fajne” zmęczenie, uczucie poruszenia w mięśniach, spocenie się, ”wyładowanie” energiii i uwolnienie napięć z ciała!!! Biofeedack można też wzmacniać swoim nastawieniem do wykonywanych na treningu ćwiczeń, ja na przykład, zawsze proszę moich klientów, by przy najtrudniejszych dla nich sekwencjach uśmiechali się, chwalili siebie po ich wykonaniu i obserwowali swój progres w tych „najgorszych” ćwiczeniach.

Podsumujmy więc krótko … co daje slow-fitness?
+dla wielu osób jest jedyną drogą ćwiczenia, jaka jest dla nich akceptowalna, są osoby, które w treningu sportowym na przykład, nie utrzymają się i nie będą w końcu trenować wcale. Jest to droga skalibrowana na miarę i przy utrzymaniu zasady pozytywnego biofeedbacku – jest to ścieżka do osiągnięcia swoich celów związanych z ciałem
+buduje pozytywny wizerunek siebie
+zmienia ciało, jak każde ćwiczenia fizyczne, kwestia doboru rodzaju aktywności do celów osobistych i pracy nad motywacją
+pomaga pozostać na ścieżce ćwiczenia na długo, sprawić, że ruch stanie się naturalną częścią życia
+wydobywa naszą wyjątkowość i indywidualny charakter każdego z nas, a jesteśmy niepowtarzalni, pamiętajcie

Co jest potrzebne, by dobrze zacząć?
+dobry trener, który podejdzie do każdej osoby indywidualnie
+nastawienie na proces, a nie cel – bo to droga do celu daje najwięcej satysfakcji
+chęć rozwijania się i uczenia
+umiejętność czerpania przyjemności z małych rzeczy
+zaufanie do swojego ciała i pielęgnowanie unii z nim
+lubienie siebie, choć w jakiejś części
+branie odpowiedzialności za to, co nas spotyka w życiu i co osiągamy

 

[tekst powstał w ramach współpracy z blog.fu-ku.pl / publikacja: http://blog.fu-ku.pl/slow-fitness-idea-ktora-zmienia-zycie-1/%5D

 

Jesienne koktajle mocy 

IMG-6891

Gdy za oknem wieje i moczy warto wesprzeć swoją pogodę ducha, energię i odporność właściwym jedzeniem. Od lat jesienią kręcę koktajle mocy używając „odpornościowych” składników takich, jak kurkuma, grejpfruty, imbir, kasza jaglana, migdały i korzeń maca.

Oto dla Was moje dwa ulubione przepisy – pierwszy idealny na śniadanie lub lunch, a ten drugi na kolację. Wszystkie składniki blendujemy razem i już. Nie podgrzewamy.

 

POWER-UP/ składniki na dwie szklanki koktajli ok.660 ml
1 grejpfrut
1 pomarańcza
2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka oleju z pestek dyni

SWEET POWER/ składniki na dwie szklanki koktajli ok.660 ml
1 dojrzałe mango
4 figi surowe lub suszone (wcześniej namoczone ma kwadrans z gorącej wodzie)
1 szklanka mleka migdałowego
1/2szklanki ugotowanej na sypko kaszy jaglanej
5 cm korzenia imbiru bez skóry
2 łyżeczki korzenia maca w proszku

Zdrowego i smacznego:)))
niech moc będzie z Wami!

JESIENNY WEEKEND DETOX 21/22.10.2017

JESIENNY WEEKEND DETOX
21/22 października 2017

WEEKEND DETOX to propozycja weekendowego oczyszczania poprzez ruch, dietę i zabiegi spa. Dwudniowy program zrewitalizuje ciało, odciąży metabolizm i sprowokuje procesy oczyszczania komórkowego i regeneracji, a także odpręży umysł i da dużo dobrej energii.

W ramach WEEKEND DETOX zaplanowaliśmy:
*dwa treningi oczyszczające / dzień pierwszy: Pilates, by poruszyć oddech i przepływ w ciele a także przyspieszyć metabolizm; dzień drugi: Detoks Joga w autorskim podejściu: oddech, otwieranie i rozciąganie
*masaż ujędrniający z olejem oczyszczającym lub masaż z zabiegiem DETOX na ciało (detox, pobudzenie, ujędrnianie, wygładzenie, odżywienie, działanie lecznicze na bóle reumatyczne, ochrona przed wolnymi rodnikami, poprawa krążenia, wzmocnienie i relax ) – dwie opcje cenowe do wyboru
*dziesięć płynnych posiłków przez dwa dni / przez dwa dni spożywacie Państwo tylko dostarczone przez nas płynne posiłki i wodę w zalecanych ilościach (koktajle przygotowane ze świeżych warzyw i owoców oraz orzechów i najzdrowszych olejów zgodnie ze współczesną dietetyką)
*detoks tutorial / spotkanie instruktażowe
*wsparcie i opiekę przez dwa dni programu

Zapisy na WEEKEND DETOX w terminie 21/22 października do 15.10.2017 , w ramach programu na trzy dni przed WEEKEND DETOX rekomendujemy ograniczenie pewnych produktów w diecie – czas przygotowania. Szczegóły po zapisaniu się do programu.

plan weekendu:

Sobota [wdech / wydech body&mind studio, ul. Racławicka 11/5]
9:15 detoks tutorial i odbiór koktajli
10:00 trening Pilates w studio na Jatrzebiej 18
11:15 – 18:00 masaż / masaż + zabieg– godziny umawiane indywidualnie zgodnie z kolejnością zgłoszeń.

Niedziela [wdech / wydech body&mind studio, ul. Racławicka 11/5]
9:30 detoks tutorial i odbiór koktajli
10:00 detoks joga

ZAPISY I INFORMACJE:Agata Makowska +48 501 76 56 36, wdechwydechstudio@gmail.com

WEEKEND DETOX na koniec lata

WEEKEND DETOX na koniec lata
23/24 września 2017
Program WEEKEND DETOX by wdech / wydech studio
WEEKEND DETOX to propozycja weekendowego oczyszczania poprzez ruch, dietę i zabiegi spa. Dwudniowy program zrewitalizuje ciało, odciąży metabolizm i sprowokuje procesy oczyszczania komórkowego i regeneracji, a także odpręży umysł i da dużo dobrej energii.
W ramach WEEKEND DETOX zaplanowaliśmy:
*dwa treningi oczyszczające / dzień pierwszy: Pilates, by poruszyć oddech i przepływ w ciele a także przyspieszyć metabolizm; dzień drugi: Detoks Joga w autorskim podejściu: oddech, otwieranie i rozciąganie
*masaż ujędrniający z olejem oczyszczającym lub masaż z zabiegiem DETOX na ciało (detox, pobudzenie, ujędrnianie, wygładzenie, odżywienie, działanie lecznicze na bóle reumatyczne, ochrona przed wolnymi rodnikami, poprawa krążenia, wzmocnienie i relax ) – dwie opcje cenowe do wyboru
*dziesięć płynnych posiłków przez dwa dni / przez dwa dni spożywacie Państwo tylko dostarczone przez nas płynne posiłki i wodę w zalecanych ilościach (koktajle przygotowane ze świeżych warzyw i owoców oraz orzechów i najzdrowszych olejów zgodnie ze współczesną dietetyką)
*detoks tutorial / spotkanie instruktażowe
*wsparcie i opiekę przez dwa dni programu

Zapisy na WEEKEND DETOX w terminie 23/24 września do 19 września , w ramach programu na trzy dni przed WEEKEND DETOX rekomendujemy ograniczenie pewnych produktów w diecie – czas przygotowania. Szczegóły po zapisaniu się do programu.

plan weekendu:
Sobota [wdech / wydech body&mind studio, ul. Racławicka 11/5]
9:15 detoks tutorial i odbiór koktajli
10:00 trening Pilates w studio na Jastrzębiej 18
11:15 – 18:00 masaż / masaż + zabieg– godziny umawiane indywidualnie zgodnie z kolejnością zgłoszeń.
Niedziela [wdech / wydech pilates studio, ul. Jastrzębia 18]
9:00 detoks tutorial i odbiór koktajli
9:30 detoks joga
Cena za DETOX WEEKEND:
WERSJA BASIC
10 płynnych posiłków
2 treningi
masaż
Cena: 215 PLN
WERSJA REGULAR
10 płynnych posiłków
2 treningi
masaż + zabieg DETOX
Cena: 275 PLN
INNE PROPOZYCJE:
koktajle + ćwiczenia: 150 PLN
koktajle: 120 PLN
ZAPISY I INFORMACJE:Agata Makowska +48 501 76 56 36, wdechwydechstudio@gmail.com